2010 rok to rok którzy fani pro-wrestlingu zapamiętają jako narodziny EVOLVE. Było głośno o niej jeszcze przed pierwszą galą. Czym różniła się ta federacja od innych nowo powstałych federacji? Zdecydowanie największym szokiem był roster. W federacji były największe gwiazdy USA Indy oraz kilka gwiazd z Japonii. Jednak największą nowośćią jaka dawała nam ta federacja był pomysł na gale. Zarząd postanowić organizowane w stylu MMA lub innego sportu. Czyli wszystko było bardzo realistyczne i był liczony streak o który walczyli najlepsi wrestlerzy. EVOLVE z początku odniósł spory sukces i często był porównywany do Dragon Gate USA gdyż obie federacje były bardzo podobne. Teraz EVOLVE formalnie kończy swoją działąlność i łączy się z Dragon Gate USA. Dragon Gate dużo zyska na tym ruchu i ich gale mogą być jeszcze lepsze. Jednak szkoda zamknięcia EVOLVE bo pomysł ze sportowymi zasadami i klimatem był genialny i będzie mi tego brakowało.
środa, 30 listopada 2011
niedziela, 20 listopada 2011
Never Before,Never Again! Gala marzeń czy nie wypadł? Omówienie kolejnego PPV od WWE.

Wydarzenie: WWE Survivor Series 2011
Data: 20 listopada 2011 r.
Miejsce: Madison Square Garden, New York, New York

John Cena & The Rock vs. The Miz & R-Truth
Ta walka nie może się skończyć normalnie to jest pewne. Musi być ten element zaskoczenia,emocji i podbudowy jak narazie nijakiego feudu pomiędzy Rockiem a Ceną.Nie wiem w jaki sposób WWE nas zaskoczy jednak będzie to musiało wywołać spore boom w tygodniówkach by wreszcie były emocje przed najważniejszą walką Wrestlemanii. Myślę że WWE zadowoli fanów i da wygrać ich ulubienicą jednak po walce któryś z nich nas mocno zaskoczy atakiem bądź czymś w ten deseń. Trzeba też dodać że gdyby nie ta walka to SS w tym roku by wypadło dosyć blado.

WWE Championship Match
Alberto Del Rio (c) vs. CM Punk

WWE Championship Match
Alberto Del Rio (c) vs. CM Punk
CM Punk dawno nic nie wygrał jednak Alberto jako mistrz sprawuje się nie najgorzej. Myślę że Meksykanin potrzyma jeszcze trochę ten tytuł i nie straci go na tej gali gdyż nie miało by to większego sensu. Przed tą walką nie mam jakiś większych emocji i walka pewnie będzie nie najgorsza ale bez większego klimatu.

World Heavyweight Championship Match
Mark Henry (c) vs. Big Show

World Heavyweight Championship Match
Mark Henry (c) vs. Big Show
Kolejna nudna walka pomiędzy gigantami. Jeżeli WWE znowu nas nie zaskoczy niszcząć ring czy coś w ten deseń to zapewne walka będzie nudna i nijaka. Walki gigantów nigdy mnie nie zachwycały.

United States Championship Match
Dolph Ziggler (c) vs. John Morrison

United States Championship Match
Dolph Ziggler (c) vs. John Morrison
Typowa walka na opener. Widzieliśmy już wiele walk Morrisona i Zigglera i zazwyczaj są bardzo podobne czyli nie złe ale super też nie. Ta pewnie będzie też taka. Nie spodziewam się niespodzianek.

Team Orton [Randy Orton, Kofi Kingston, Sin Cara, Sheamus & Mason Ryan] vs. Team Barrett [Wade Barrett, Jack Swagger, Dolph Ziggler, Cody Rhodes, Hunico]

Team Orton [Randy Orton, Kofi Kingston, Sin Cara, Sheamus & Mason Ryan] vs. Team Barrett [Wade Barrett, Jack Swagger, Dolph Ziggler, Cody Rhodes, Hunico]
Typowa walka dobra ze złem. Nie było tu większej historii i walka opiera się głównie na pojedyńczych feudach. Myślę że pojedynek będzie dosyć ciekawy i wygrają go ci dobrzy.

WWE Divas Championship Match
Beth Phoenix (c) vs. Eve

WWE Divas Championship Match
Beth Phoenix (c) vs. Eve
Kolejna nudna walka div. Przynajmniej dali nam jakąś stypulację która powinna umilić tą i tak nudną walkę. Liczę że Eve zdobędzie tytuł gdyż Beth jakoś mi nie pasuje nie wiem czemu. Jednak ten pas i tak niema znaczenia.
Survivor Series 2011 zapowiada się dosyć słabo. Jedynie Main Event podnosi zainteresowanie tym PPV. Myślę że warto będzie sprawdzić tylko właśnie ME oraz walkę o tytuł WWE reszta pewnie niczym nie będzie się wyróżniać od tych co już przed PPV widzieliśmy. Gdybym miał oceniać tą kartę to dałbym 3/10
poniedziałek, 14 listopada 2011
Relacja z WWE Smackdown World Tour 2011 w Gdańsku!
| Ergo Arena na 5 godzin przed galą |
11 Listopada to ważna data dla każdego Polaka gdyż tego dnia co roku obchodzimy Święto Niepodległości w naszym kraju. Jednak w tym roku Polska żyła nie tylko tym Świętem gdyż wydarzyło się jeszcze jedno historyczne wydarzenie. WWE zawitało po raz pierwszy do Polski a właściwie do Ergo Areny która mieści się na granicy Gdańska i Spotu. Na galę wyruszyłem bardzo wcześnie gdyż byłem umówiony jeszcze na zlot forum BGZ na którym swego czasu dużo pisałem. Z początku miałem obawy że będzie ciężko mi trafić na halę jednak system tramwai w Gdańsku działa bardzo dobrze i po znalezieniu odpowiedniego przystanku bez problemu dostałem się na ulicę Gospody gdzie niedaleko mieściła się jakże wielka Ergo Arena. W Ergo Arenie byłem już około 15 i trochę ludzi już czekało na galę. Ja natomiast spotkałem się ze znajomymi z wyżej wymienionego forum i zaczęliśmy iść w nieznanym kierunku i w nieznanym celu przed siebie. Podczas drogi jak to fani pro-wrestlingu wymienialiśmy się opiniami i przypuszczeniami dotyczących gali WWE oraz bieżących wydarzeń. Po jakiś 15 minutach drogi moi towarzysze postanowili udać się do KFC gdyż byli głodni a w Piątek podobno dawali frytki za free. Oferta była kusząca jednak doszedłem do wniosku że skoro jesteśmy już tak blisko molo w Sopocie to warto byłoby je zobaczyć jednak Ekipa BGZ na czele z Droopsem uznała że frytki są ciekawsze od Morza, no cóż co kto lubi :). Tak więc roztarliśmy się i Ja z moim bratem oraz OLZ udaliśmy się nad upragnione morze a Droops i reszta poszli do KFC.W drodze na molo oczywiści dalej byłe jeden temat WWE,WWE i czasami coś tam o Lucha Libre. Molo ku mojemu zdziwieniu było obegane niczym w Lecie i ciężko było sie na nie dostać. Około godziny 16 wracaliśmy z niego na Arenę gdyż doszły do nas przecieki że pod halą zaczęły zbierać się już tłumy. O 16.46 byliśmy już przed Areną i trzeba było jeszcze czekać do 18 na wpuszczenie na halę. Z minuty na minuty było coraz zimniej a ludzi coraz więcej pod koniec kolejka sięgała od bramki na halę aż po prawie ulicę. Jakimś cudem udało mi się wejść na sam początek kolejki i czekać na otworzenie bramek. Był niezły ścisk a w ręce było mi zimno jak nigdy. Każdy rozmiawiał na temat gali, było wielu fanów w różnym wieku. Widziałem dzieci w wieku około 9 lat jednak widziałem również staruszki w wieku 69 lat co było ciekawym zjawiskiem. Ogólnie każdy próbował zabić jakoś czas. O 18 godzinie równo zaczęto wpuszczać na halę. Jak się okazało całe te straszenie o zakaz wnoszenia aparatów,kamer i konieczność posiadania 18 roku życia była kłamstw. Ludzie na hali wnosili Lustrzanki,Kamery i nikt na to nie zwracał uwagi. Po wjeściu na hale od razu wszyscy rzucili się na sklepik WWE gdzie można było kupić gadżety WWE. Ceny były nawet tanie jak na WWE koszulki Ceny,Sin Cary,Ortona,Wrestlemanii,Smackdown World Tour i Christiana kosztowały 100 złotych jedynie koszulka Best In The World od CM Punka kosztowała 120 złotych i trzeba przyznać że sprzedawała się najlepiej. Była również maska Sin Cary za 150 złotych oraz wisiorki,opaski i inne duperele za 50 złotych. Sam postanowiłem sobie kupić koszulkę Sin Cary ze względu na to że wyglądała najlepiej oraz dlatego że Mistico to mój ulubiony luchador.Nie łatwo było się dostać do kasy ale jakoś sobie poradziłem i zakupiłem upragnioną koszulkę.
| Oto jak prezentuje się koszulka Cary. Zdjęcie co prawda robione następnego dnia podczas meczu Trefl Sopot vs Turów Zgorzelec. Ale co tam :) |
Po zakupie koszulki udałem się na miejsca w sektorze 315. Okazało się że siedzę na wprost od ringu i widok na ring jest wręcz genialny. Bardzo się cieszę że kupiłem bilety za 110 zł gdyż nie były drogie a widok była na prawdę bardzo dobry. Teraz pozostały 2 Godziny oczekiwania na galę WWE. Oczekiwanie umilała nam muzyka Rammsteina który miał wystąpić w Ergo Arenie w Poniedziałek i Wtorek. Ludzie po woli się schodzili i zaczynało wyglądać to imponująco. Ring bardzo ładnie się prezentował a wejście zawodników było tradycjne jak na House Showach czyli jakieś rurki pokryte plakatem i kurtyną.
O 19.50 cała hala była już zapełniona i czuć było atmosferę WWE niczym w TV tyle że tu miało to duże emocje.
O 20 trybuny zostały bardzo ładnie oświetlone na niebiesko a hala była już po brzegi wypełniona. Po chwili usłyszeliśmy głos który po polsku reklamował WWE 12 i ostrzegał by nie powtarzać akcji wrestlerów w domu. Zaraz po tym usłyszeliśmy coś czego nikt się nie spodziewał "WWE RAW REVANGE TOUR 2012 ZAWITA DO POLSKI 12 KWIETNIA 2012 ROKU W ERGO ARENIA" Całą hala zaczeła krzyczeć i klaskać z radość. Chyba wszyscy byliśmy wtedy w szoku. Jednak niema się co dziwić że WWE znowu przyjeżdza gdyż taki popyt na bilety House Showów rzadko się zdarza.
Po tym ogłoszeniu na ring weszła jakaś ładna spikera której nie znam. Przywitała wszystkich i bardzo szybko zaprosiła na pierwszą walkę. Którą miał być 3 Way Match pomiędzy Danielem Bryanem,Tysonem Kidem oraz Justinem Gabrielem.
| Ring oraz hala. Pusto jest dlatego że zdjęcie było robione zaraz po przybyciu na halę. |
O 20 trybuny zostały bardzo ładnie oświetlone na niebiesko a hala była już po brzegi wypełniona. Po chwili usłyszeliśmy głos który po polsku reklamował WWE 12 i ostrzegał by nie powtarzać akcji wrestlerów w domu. Zaraz po tym usłyszeliśmy coś czego nikt się nie spodziewał "WWE RAW REVANGE TOUR 2012 ZAWITA DO POLSKI 12 KWIETNIA 2012 ROKU W ERGO ARENIA" Całą hala zaczeła krzyczeć i klaskać z radość. Chyba wszyscy byliśmy wtedy w szoku. Jednak niema się co dziwić że WWE znowu przyjeżdza gdyż taki popyt na bilety House Showów rzadko się zdarza.
![]() | |
| Spikerka której imienia nawet nie znam :) |
Walka była moim zdaniem najlepszą walką na gali. Była zabawna oraz dosyć efektowna. Kid z początku musiał pokazać że jest tym złym i uciekał z ringu oraz udawał kontuzję dzięki czemu zyskał nienawiść wśród publiki. Największy doping dostał bez wątpienia Daniel Bryan którego dopingowała cała hala. Daniel również wygrał tą walkę. Po walce Kid zaczął się kłucić z Gabrielem jednak nie skutecznie gdyż jego pretensje zakończyły się atakiem od Gabriela. Ogólnie walka bardzo dobra i takich mogło być takich więcej. Walka na duży plus.
Następnie dostaliśmy walkę pomiędzy Brodusem Clayem a Tedem DiBiasem. Walka technicznie rzecz biorąc nudna,wolna i słaba. Jednak przy oklaskiwaniu i dopingowaniu danych wrestlerów oglądało się ją za zaciekawieniem. Bardzo ciekawą rzeczą było że Brodus mimo iż był heelem dostał wiele oklasków i chantów. Ostatecznie to on wygrał z Tedem co bardzo mnie ucieszyło gdyż byłe po jego stronie.
Czas na trzecią walkę. Spodziewałem się że WWE zaskoczy teraz nas czymś dobrym jednak po wyjściu na ring Jindera Mahala oraz Ezikiela Jacksona wiedziałem że będzie nuda. Jinder wygłosił jakieś ssące promo którego nawet dobrze nie pamiętam. Ogólnie gdyby nie ciągły doping "Let's go Jackson!" to bym się nudził podczas tej walki. Jednak dzięki atmosferze dało się to wytrzymać.
Teraz moja ulubiona część gali. Na hali rozbrzmiała muzyka Sin Cary i luchador tradycjnie witał się z fanami,przybijał piątki itp. Potem wziął banner od fana z napisem bodajżę Poland Love Sin Cara i co ciekawe podarł go. Publiczność była w szoku! Wszyscy buczeli a luchador zdjął maskę i okazało się że jest to Hunico. Przeciwnikiem Hunico był Yoshi Tatsu. Tatsu kompletnie nic nie pokazał w tej walce jednak publika była po jego stronie. W moim sektorze jedynie jak krzyczałem "Unico,Unico,Unico!"(Oczywiście pisze się Hunico). Bardzo cieszy minie że Hunico wygrał gdyż niestety jako heel ma okrojony move set jednak nadal jest bardzo dobry. Pozatym przed walką wygłosił bardzo dobry speach po hiszpańsku jednak mówił tak proste słowa że byłem w stanie zrozumieć sens wypowiedzi.
Kolejna walka odbyła się pomiędzy Sheamusem który jak zauważyłem jest bardzo lubiany w Polsce oraz Wadem Barretem którego w moim sektorze tylko ja dopingowałem. Ogólnie walka nie najgorsza.Kilka zwrotów akcji,niezłe ciosy i fajny doping.Ogólnie nudy nie było. Zdecydowanie na plus.
Po walce spikera zapowiedziała przerwę i zaprosiła do robienia zaków w wwe shopie na hali i takie tam reklamy.
Po bardzo krótkiej przerwie dostaliśmy walkę div. Bardzo nudna,słaba jednak nawet zabawna. Typowa walka zrobiona po to by ludzie którzy kupują jeszcze nachos nie stracili nic ważnego. Na plus zdecydowanie fajny strój Alici Fox.
Czas na Street Fight. Pierwszy na halę wszedł Cody który wygłosił dosyć dobre promo w którym przekonywał nas że on nie ssie tylko Randy. Co ciekawe kiedy było wyraźnie w tle słychać okrzyki "Randy Suck" Cody dalej mówił że publka nie mówiła "Cody Suck" to było dziwne ale co tam. Cody podczas całej walki miał całkiem duży doping ale nie tak jak Orton którym zachwycała się prawie cała hala. Walka dosyć długa i ciekawa. Chyba była to druga najlepsza walka na gali. Fajne pomysły typu podarcie transparetnu i atak nim. Jednak najbardziej komiczne było kiedy Orton uderzył Codym bodajże o schody a hala krzyczała Holly Shit. Fajnie też wyglądało jak Cody chwilowo przegrywał a bodajże sektor Attitude śpiewał "Nic się nie stało, hej Cody nic się nie stało". Dla takich chatnów chce się oglądać wrestling. Ostatecznie niestety wygrał Orton. Mimo wszystko walka bardzo dobra.
No i czas na Main Event i zarazem na najgorszą walkę na tej gali. Obaj Panowie nic nie pokazali. Henry ciągle uciekał poza ring a Show tylko kilka razy go uderzył. Podczas tej walki można było krzyczeć tylko "Booooooring!". Hennry oczywiście przegrał przez DQ uderzają showa krzesłem. Po walce wpadł Oroton i Sheamus i zaczeli ratować Showa który był okładany przez rywala. Potem cała trójka tountowała triumf a ja musiałem opuszczać już halę żeby zdążyć na tramwaj. Zresztą kto by chciał patrzeć na Ortona :D.
Gala wypadła bardzo fajnie. Mimo iż walki były raczej słabe poziomem to i tak świetnie się bawiłem. Bardzo cieszy wysoka frekwencja. 10 tys osób to spory sukces i jeżeli na RAW będzie podobna ilość to WWE będzie pod sporym wrażeniem. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak uzbierać pieniądze na kolejną galę i jak najszybciej kupić bilet. Polecam wybrania się na to RAW gdyż WWE na żywo to na prawdę coś niesamowitego.
wtorek, 1 listopada 2011
Trochę Klasyki vol.3:AJ Styles vs. Abyss

Po długiej przerwie,Trochę Klasyki powraca.Chciałbym wam zaprezentować volt 4 który nigdy miał się nie ukazać.Postanowiłem skończyć z tymi artykułami jednak jak widać coś skłoniło mnie by napisać ten volt.Ten Volt traktujcie jako tak ową odpowiedz na wszystkie złe słowa w stronę federacji TNA.Pewnie każdy z was nie raz na forum widział komentarze typu "TNA Ssie" i takie tam,nic w tym dziwnego gdyż federacja przez ostatnie lata robi na prawdę słabe galę,jednak wiele osób zapomina o historii tej federacji gdyż albo nie mieli okazji oglądać tak wcześnie fedke albo nie znają dobrych starych walk lub po prostu są zbyt leniwi by poszukać.TNA zrobiło w ciągu swojej krótkiej historii wiele walk które wzbudzały wiele pozytywnych emocji.Jedną z takich walk jest pojedynek pomiędzy AJ'em Stylesem a Abyss'em na gali Lockdown 2005.Rok w 2005 to jeden z najlepszych,w tym roku dostaliśmy wiele dobrych walk jak ta lub Barbed Wire Massacre Abyss vs Sabu.Jednak wracając do walki AJ-Abyss,ta walka jest wręcz idealną walką jaką można sobie wymarzyć na PPV.Warto zaobserwować w tym pojedynku genialne połączenie dwóch stylów hightflyingu i brawlu.Jak wiemy często takie połączenia są wielkimi nie wypałami gdyż brawler zazwyczaj dominuje w ringu i lotnik mocno jobbuje.Jednak tu mamy sytuację wyrównaną,wszystko świetnie się komponuje w całość do ostatniej sekundy walki emocje są wysokie,publiczność krzyczy energiczne hanty.Oprócz tego w walce mamy również hardcore który obecnie jest coraz mniej widoczny w Amerykańskim mainstreamie.AJ jest bardzo ciekawą postacią którą warto znać,pewnie każdy nawet nowy fan TNA go kojarzy jednak w obecnej polityce TNA nie daje z siebie nawet 1/4 tego co pokazywał w 2005 roku.AJ jest połączaniem technika z lotnikiem co daje świetną mieszankę,jego akcje budzą podziw wśród każdego fana pro-wrestlingu.W tej walce udowodnił że nawet z tak ciężkim przeciwnikiem o kompletnie innym stylu potrafi stworzyć lepszą walkę niż Mr.Anderson vs Kurt Angle.Abyss również jest o wiele słabszy niż 2005 roku,wtedy miał bardzo dobry gimmick który budził respect wśród fanów,teraz jak wiemy jego ciągłe turny robią z niego mało wartego wrestlera.Jednak cofnijmy się teraz do 2005 roku i przekonajmy się dlaczego TNA wzbiło się tak wysoko w tej branży.Zapraszam do obejrzenia walki TNA Lockdown 2005: AJ Styles vs. Abyss.
Super Dragon powraca do PWG!
Legendarna postać Amerykańskiej Sceny Niezależnej powraca na ring! Który fan PWG,CZW lub ogólnie sceny indy nie zna Super Dragona? Chyba takich niema? Super Dragon to jeden z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych wrestlerów sceny indy. Wygrał turniej CZW Best Of The Best V oraz nosił pas wagi ciężkiej tamtejszej federacji. Był jednym z założycieli PWG i to tam stoczył ostatnią walkę w 2008 od tamtej pory nie widzieliśmy go na ringu aż do gali PWG Steen Wolf 2011 gdzie pomógł Kevinowi Steenowi który był okładany przez członków The Young Bucks! Na kolejnej gali Dragon powróci na ring i będzie w drużynie z Kevinem Steenem! Oczywiście ich rywalami będą Bucksi zapowiada się coś genialnego! Dragon raczej nie stracił formy i pokaże kawał dobrego wrestlingu! Musicie to zobaczyć!
niedziela, 30 października 2011
CZW Tournament of Death X-Recenzja
CZW Tournament of Death X
Mój artykuł z nie wydanego WrestleZinu 2
Tournament of Death to jedna z najbardziej rozpoznawalnych gal organizowanych przez federacje Combat Zone Wrestling. Turniej ten zasłynął z tego że każda walka turnieju to death match, co roku fani Ultravolientu spotykają się na otwarty powietrzu po to by zobaczyć jak ich ulubione gwiazdy masakrują swoje ciała. W tym roku turniej nie zapowiadał się najlepiej jednakże każdy spodziewał się w miarę dobrego show. Osobiście sam długo czekałem na tą galę. Jednakże to co zobaczyłem zawiodło mnie na całej linii. Tegoroczny Tournement of Death to jeden z najnudniejszych i mniej efektownych ToD’ów jakie CZW wyprodukowało. Pierwsze dwie walki nie miały w sobie życia. Wolne akcje, słabi wrestlerzy których szczytem umiejętności jest powerbomb. Ekipa montująca DVD nawet nie miała co puścić w powtórkach, gdzie główną akcją pierwszej walki było jak MASADA wbił rywalowi wykałaczki w rękę. Bookerzy CZW zamiast od pierwszych minut podgrzać atmosferę, to postanowili uśpić mnie bardzo nudnym i jeszcze raz wolniejszym brawlem takich słabych wrestlerów jak Matt Remont. Jednak po dwóch kompletnie nie udanych walkach przyszedł czas na świetną,szybką i emocjonującą potyczkę pomiędzy Dannym Havockiem a Jakim Numazawą w stypulacji Light Tube Bundles & Christmas Bulb Pits Match. Panowie dali nam kawał dobrego Ultravolientu. Pokazali coś czego nie było w dwóch pierszych walkach czyli szybkiego tępa oraz współpracy obu wrestlerów. Jak dla mnie ten pojedynek był najlepszym starciem na całej gali. Kolejna walka pomiędzy Masashim Takedą a Scotty Vortekz. Kolejna dobra walka, jednakże bardzo zaskoczył mnie w tej walce Takada. Ciężko mu się pracowało z Vortekzem i wyglądał na lekko stremowanego. Walka nie szła tak płynie jak w poprzednim matchu. Scotty Vortekz w tamtym roku zdobył trofeum Tournamentu of Death i w tym roku również był faworytem. Bardzo się zdziwiłem gdy Takada po german suplex na płytę z drutem kolczastym odliczył Scottyego. Po tej walce czas był na pół finał między Masadą a Mattem Remontem. No i znowu mamy powtórkę z 2 pierwszych walk czyli brawl,brawl,brwal w super mega wolnym tępię. Panowie kompletnie nic ciekawego do walki nie wnieśli. Dosyć nudne było zakończenie tej walki gdy Masada założył rywalowi STF przy pomocy krzesła ten po chwili odklepał. Drugi pół finał odbył się pomiędzy dwoma wrestlerami z federacji BJW czyli Jakim Numazawą a Masashim Takedą. Walka nie najgorsza jednak, daleko było od walki Numazawy z Havockiem. Panowie z początku trochę sobie pożartowali uderzając się nawzajem jarzeniówkami, następnie przeszli do walki która była niezła. Było kilka akcji które utkwiły mi w pamięci jak German Suplex z narożnika na stół. Jednakże było i bardzo mało. Kolejna walka pomiędzy Greg Excellent a Samim Callihanen która nie była w ramach turnieju, była poprzedzona bardzo długą rozmową tej dwójki z DJ Hyde. Po rozmowie panowie zaczeli się wygłupiać, walczyć w zwolnionym tępie ala Matrix. Semi po chwili uderzył leciutko rywala ten specjalnie upadł a Callihan od razu go odliczył. Nie wiem o co chodziło w tej walce, kompletnie nie rozumiem pomysłu. Kolejna nie-turniejowa walka pomiędzy Tag teami Philly's Most Wanted (BLK Jeez & Joker) a Devonem Moore & Little Mondo. Walka również wolna, dużo nie przemyślanych akcji, dużo akcji poza ringiem. 21 letni Mondo nie zbyt sobie radził, chyba nie był przygotowany na taki match. Wyglądał jakby nie wiedział co się dzieje do okoła. Jedyna dobra akcja z jego udziałem to co ciekawe nietrafiony skok z ciężarówki na stół gdzie leżał BLK Jeez. Kolejna walka która miała potencjał, niestety nie wykorzystany. No i już jesteśmy w finale. Stypulacja Barbed Wire, Light Tubes & Panes Of Glass Death Match pomiędzy Masadą a Masashim Takedą. Taka po dwóch niezbyt udanych występach, obudził się i pokazał że potrafi walczyć. Nadał tej walce tempo, dzięki czemu nie najgorzej się ją oglądało. Najciekawszą akcją w tej walce był akacja gdy Masada zrobił suplex na palącą się szybę, która ustawiona była na pustakach, potem wykorzystał sytuacje z tego że pustaki się jeszcze palą i wykonał piękny powerbomb na palące pustaki czym wygrał bez problemu walkę. Masada jako zwycięzca to moim zdaniem nie porozumienie gdyż ten człowiek obecnie ma mało co wspólnego z CZW i częściej go widujemy w Japonii na galach BJW niż w Filadelfii na CZW. Był to najgorszy Tournament of Death jaki oglądałem. Nie było tu jakiś interesujących akcji które mógłbym zapamiętać na lata. Co najgorsze nie było tu dynamiki bez której pojedynki stały się nudne i monotonne. Poprzedni Tournament of Death obejrzałem aż 4 razy za każdym razem nie nudząc się. Ten ledwo obejrzałem do końca. Wiele osób mi mówiło że za dużo wymagałem od tego turnieju jednak CZW samo sobie postawiło poprzeczkę którą powinno starać się przeskoczyć. Gdyż sami przyzwyczaili nas do świetnych death matchy na Tournament of Death. Każdy był wyjątkowy i się różnił. Ten był niestety normalnym turniejem Ultravolientowej federacji a nie takiej potęgi jak CZW. O wiele bardziej podobał mi się turniej IWA-MS King of Deathmatch 2010 chociaż nie trawię tej federacji. Jednakże CZW samo pokazało sobie kciuk w dół bookując na tą galę takie drewna jak Masada,Butcher,Remont,Dyfusion. W ich miejsce można było przecież wstawić tak dobrych wrestler wrestlerów jak Drake Younger,Davon Moore czy Semi Callihan którzy nie raz pokazali że potrafią robić świetne Death Matche i na pewno poradzili by sobie w tym turnieju. Niestety nie pojawili się i wyszło jak wyszło. Nie polecam tej gali gdyż niema w niej nic szczególnego, bardziej polecam pobrać jakiś poprzedni Tournament of Death i cieszyć się świetnym Ultravolientem gdyż to co zobaczyliśmy w tym roku to zwykłe przeciętniak. Ocena: 3/10
Mój artykuł z nie wydanego WrestleZinu 2
Tournament of Death to jedna z najbardziej rozpoznawalnych gal organizowanych przez federacje Combat Zone Wrestling. Turniej ten zasłynął z tego że każda walka turnieju to death match, co roku fani Ultravolientu spotykają się na otwarty powietrzu po to by zobaczyć jak ich ulubione gwiazdy masakrują swoje ciała. W tym roku turniej nie zapowiadał się najlepiej jednakże każdy spodziewał się w miarę dobrego show. Osobiście sam długo czekałem na tą galę. Jednakże to co zobaczyłem zawiodło mnie na całej linii. Tegoroczny Tournement of Death to jeden z najnudniejszych i mniej efektownych ToD’ów jakie CZW wyprodukowało. Pierwsze dwie walki nie miały w sobie życia. Wolne akcje, słabi wrestlerzy których szczytem umiejętności jest powerbomb. Ekipa montująca DVD nawet nie miała co puścić w powtórkach, gdzie główną akcją pierwszej walki było jak MASADA wbił rywalowi wykałaczki w rękę. Bookerzy CZW zamiast od pierwszych minut podgrzać atmosferę, to postanowili uśpić mnie bardzo nudnym i jeszcze raz wolniejszym brawlem takich słabych wrestlerów jak Matt Remont. Jednak po dwóch kompletnie nie udanych walkach przyszedł czas na świetną,szybką i emocjonującą potyczkę pomiędzy Dannym Havockiem a Jakim Numazawą w stypulacji Light Tube Bundles & Christmas Bulb Pits Match. Panowie dali nam kawał dobrego Ultravolientu. Pokazali coś czego nie było w dwóch pierszych walkach czyli szybkiego tępa oraz współpracy obu wrestlerów. Jak dla mnie ten pojedynek był najlepszym starciem na całej gali. Kolejna walka pomiędzy Masashim Takedą a Scotty Vortekz. Kolejna dobra walka, jednakże bardzo zaskoczył mnie w tej walce Takada. Ciężko mu się pracowało z Vortekzem i wyglądał na lekko stremowanego. Walka nie szła tak płynie jak w poprzednim matchu. Scotty Vortekz w tamtym roku zdobył trofeum Tournamentu of Death i w tym roku również był faworytem. Bardzo się zdziwiłem gdy Takada po german suplex na płytę z drutem kolczastym odliczył Scottyego. Po tej walce czas był na pół finał między Masadą a Mattem Remontem. No i znowu mamy powtórkę z 2 pierwszych walk czyli brawl,brawl,brwal w super mega wolnym tępię. Panowie kompletnie nic ciekawego do walki nie wnieśli. Dosyć nudne było zakończenie tej walki gdy Masada założył rywalowi STF przy pomocy krzesła ten po chwili odklepał. Drugi pół finał odbył się pomiędzy dwoma wrestlerami z federacji BJW czyli Jakim Numazawą a Masashim Takedą. Walka nie najgorsza jednak, daleko było od walki Numazawy z Havockiem. Panowie z początku trochę sobie pożartowali uderzając się nawzajem jarzeniówkami, następnie przeszli do walki która była niezła. Było kilka akcji które utkwiły mi w pamięci jak German Suplex z narożnika na stół. Jednakże było i bardzo mało. Kolejna walka pomiędzy Greg Excellent a Samim Callihanen która nie była w ramach turnieju, była poprzedzona bardzo długą rozmową tej dwójki z DJ Hyde. Po rozmowie panowie zaczeli się wygłupiać, walczyć w zwolnionym tępie ala Matrix. Semi po chwili uderzył leciutko rywala ten specjalnie upadł a Callihan od razu go odliczył. Nie wiem o co chodziło w tej walce, kompletnie nie rozumiem pomysłu. Kolejna nie-turniejowa walka pomiędzy Tag teami Philly's Most Wanted (BLK Jeez & Joker) a Devonem Moore & Little Mondo. Walka również wolna, dużo nie przemyślanych akcji, dużo akcji poza ringiem. 21 letni Mondo nie zbyt sobie radził, chyba nie był przygotowany na taki match. Wyglądał jakby nie wiedział co się dzieje do okoła. Jedyna dobra akcja z jego udziałem to co ciekawe nietrafiony skok z ciężarówki na stół gdzie leżał BLK Jeez. Kolejna walka która miała potencjał, niestety nie wykorzystany. No i już jesteśmy w finale. Stypulacja Barbed Wire, Light Tubes & Panes Of Glass Death Match pomiędzy Masadą a Masashim Takedą. Taka po dwóch niezbyt udanych występach, obudził się i pokazał że potrafi walczyć. Nadał tej walce tempo, dzięki czemu nie najgorzej się ją oglądało. Najciekawszą akcją w tej walce był akacja gdy Masada zrobił suplex na palącą się szybę, która ustawiona była na pustakach, potem wykorzystał sytuacje z tego że pustaki się jeszcze palą i wykonał piękny powerbomb na palące pustaki czym wygrał bez problemu walkę. Masada jako zwycięzca to moim zdaniem nie porozumienie gdyż ten człowiek obecnie ma mało co wspólnego z CZW i częściej go widujemy w Japonii na galach BJW niż w Filadelfii na CZW. Był to najgorszy Tournament of Death jaki oglądałem. Nie było tu jakiś interesujących akcji które mógłbym zapamiętać na lata. Co najgorsze nie było tu dynamiki bez której pojedynki stały się nudne i monotonne. Poprzedni Tournament of Death obejrzałem aż 4 razy za każdym razem nie nudząc się. Ten ledwo obejrzałem do końca. Wiele osób mi mówiło że za dużo wymagałem od tego turnieju jednak CZW samo sobie postawiło poprzeczkę którą powinno starać się przeskoczyć. Gdyż sami przyzwyczaili nas do świetnych death matchy na Tournament of Death. Każdy był wyjątkowy i się różnił. Ten był niestety normalnym turniejem Ultravolientowej federacji a nie takiej potęgi jak CZW. O wiele bardziej podobał mi się turniej IWA-MS King of Deathmatch 2010 chociaż nie trawię tej federacji. Jednakże CZW samo pokazało sobie kciuk w dół bookując na tą galę takie drewna jak Masada,Butcher,Remont,Dyfusion. W ich miejsce można było przecież wstawić tak dobrych wrestler wrestlerów jak Drake Younger,Davon Moore czy Semi Callihan którzy nie raz pokazali że potrafią robić świetne Death Matche i na pewno poradzili by sobie w tym turnieju. Niestety nie pojawili się i wyszło jak wyszło. Nie polecam tej gali gdyż niema w niej nic szczególnego, bardziej polecam pobrać jakiś poprzedni Tournament of Death i cieszyć się świetnym Ultravolientem gdyż to co zobaczyliśmy w tym roku to zwykłe przeciętniak. Ocena: 3/10
2 Powrót "To jest Wrestling"!
Po bardzo długiej przerwie blog powraca. Już po raz drugi gdyż niestety w historii tego bloga często przechodziliśmy kryzysy :). Jednak teraz powinno wszystko się zmienić gdyż iż koncepcja bloga się zmieni. Po pierwsze na tym blogu nie będzie już informacji ze świata lucha libre gdyż te będą się oczywiście pojawiały na Lucha Blogu . Newsów z WWE,TNA również nie będzie za wiele. Ogólnie nie będzie to blog od newsów gdyż od tego mamy takie portale jak WrestleFans czy Attitude. Tutaj mam zamiar opisywać swoje poglądy na temat różnych sytuacji w świecie pro-wrestlingu, mam zamiar również pisać recenzje,artykuły i wiele więcej. Nie spodziewajcie się codziennie wpisów gdyż nie na tym będzie to polegało. Jednak żeby było łatwiej wam śledzić ten blog i wiedzieć kiedy co wrzuce, zrobię specjalnie facebooka tak jak to było w przypadku lucha blogu. Mam nadzieje że od teraz ten blog potrzyma dłużej i nie upadnie znowu. Jednak do tego będę potrzebował waszych komentarzy. Trzymajcie się. Yo
ICE RIBBON "ICE'S ADVENTURES IN WONDERLAND 2011"-Recenzja

ICE RIBBON "ICE'S ADVENTURES IN WONDERLAND 2011"
Wczoraj obejrzałem PPV od Ice Ribbon które wypadło tak dobrze że mam zamiar wam polecić tą galę.Pewnie wiele osób uważa że damski wrestling jest słaby i nudny jednak polecam obejrzeć tą galę i od razu zmienicie zdanie. Ice Ribbon już od pierwszej walki było mocne. Dostaliśmy pojedynek pomiędzy jedną z największy Japońśkich legend Manami Toyotą a młodą Tsukushi.Jak na opener walka bardzo przyjemna dla oka,wiele akcji z narożnika,droopkicki. Ogólnie walka bardzo mi się podobała i zdecydowanie wpływa na plus tej gali. Po tym pojedynku doszło do elimination matchu pomiędzy Hikaru Shida, Maki Narumiya & Dorami Nagano vs Kurumi, Neko Nitta & Meari Naito. Walka trochę słabsza od poprzedniczki jednak na nudą nie można było narzekać. Bardzo ładnie zawalczyła Maki Narumiya która wyróżniała się w z "tłumu". Przejmy do następnego pojedynku.Sayaka Obihiro vs Kaori Yoneyama to walka która wypadła nieźle jednak już mało z niej pamiętam. Wiem że był to dobry pojedynek ale niczym specjalnym się nie wyróżniał. Teraz jedna z moich ulubionych walk na tej gali. Hardcore Match pomiędzy Mentallo & Ray a Sasaki & Tomiya. Bardzo zabawna i ciekawa walka. Świetne pomysły na hardcorowe akcje typu jazda na deskorolce i ciosy z niej,używanie dezodorantu akcje na ruchomych stolikach itp. Ogólnie walka genialna. Ray i Mentallo dali tu czadu,wiele lotniczych akcji i świetna końcówka. Zdecydowania powinno być więcej takich walk. Teraz czas na bardzo ważne wydarzenie gdyż następna walka ma być ostatnią walką legendarnej Makoto w federacji Ice Ribbon. Bardzo sentymentalny pojedynek z Emi Sakurą. Walka długa i dobra. Zaraz po niej dostaliśmy walkę TAJIRiego z Riho. Walka ta była jednostronna i krótka. Jednak miała ona tylko podkręcić klimat do wydarzeń z poprzedniej walki. Po walce TAJIRIego dostaliśmy segment z przeprosinami i płaczami. Ogólnie segment wypadł bardzo fajnie i były czuć emocje podczas jego oglądania.Jednak niestety następna walka w której udział wzięły Hoshi & Miyagi vs Chisako & Sachiko wypadła bardzo słabo. Drugi tag team wypadł szczególnie słabo gdyż nic ciekawego nam nie pokazał. Zapewne walka była po to by zapełnić czas który był potrzebny na przygotowanie Main Eventu lub coś w tym stylu. Tak więc przejdźmy do Main Eventu na który czekałem szczególnie. Walka toczyła się o ICEx60 Tittle pomiędzy Tsukasą Fujimoto którą uwielbiam a jej rywalką była Minami Hikari. Obie ta Panie to czołówka Joshi. Walka była bardzo długa ale jakże dobra. Obie wrestlerki dały z siebie 100% i walka wypadła genialnie. Trudno mi powiedzieć która lepiej zawalczyła. To trzeba po prostu zobaczyć. Bez wątpienia najlepsza walka na gali. Polecam. Podsumowując gala wypadła bardzo dobrze miała mało słabych momentów i prawie każda walka prezentowała bardzo wyskoki poziom. Jest to chyba jedna z lepszych gali Joshi jakie oglądałem jak nie najlepsza. Polecam każdemu gdyż jest co oglądać. 8/10
niedziela, 5 grudnia 2010
Biografia - 'Sick' Nick Mondo
Matthew "Matt" Burns (ur. 1980) , lepiej znany jako 'Sick' Nick Mondo, to emerytowany amerykański wrestler, reprezentujący styl "Ultraviolent" polegający na krwawych i brutalnych walkach. Burns jest najbardziej znany z występów w federacji Combat Zone Wrestling. Mondo był znany z wykonywania bardzo brutalnych bumpów, które pozostaną fanom długo w pamięci, np. używanie kosiarki do trawy, upadek z 40 stóp na świetlówki i beton czy z innych, bardzo krwawych akcji. W 2004, Burns został wprowadzony do CZW Hall of Fame.
Początek kariery (1999)
Matt rozpoczął swoją karierę w Pennsylvania Championship Wrestling, feudem z Eddie Valentine. Jego debiutem w CZW, była walka z Trent'em Acid'em, 6 Maja 2000., na gali CZW "A Living Hell". Na "Caged to the End" w lipcu 2000, Matt wystąpił w Three Way Matchu, przeciwko Mercury i Ty Street. Kilka miesięcy później, założył tag team z Ric'em Blade, i zawalczył z nim przeciwko Backseat Boys (Trent Acid i Johnny Kashmere). Walka zakończyła się Senton Bombem Ric'a ze ściany na dwa stoły, Trent był na jednym, a Johnny na drugim. Po walce Nick obrócił się przeciw swojemu partnerowi.
Ich feud trwał podczas gali "Crushing The Competition" w lutym 2001, na której Blade połączył się z wrestlerem Super Crazy, aby stanąć do 3-Way Handicap Ladder Matchu. Feud zakończył się walką "Barbed Wire Ladder Match", który zakończył się dużym skokiem na leżącego na stole Nicka, który podczas tej akcji, złamał nos.
2001
Walka "Fans bring the weapons tag-team match", w którym udział wzięli Mondo i Jun Kasai przeciwko Justice Pain i Johnny'emu Kashmere była bogata w krew i wiele hardcorowych akcji, w tym została użyta kosiarka do trawy. Po tej walce Jun Kasai zaczął być nazywany "Un F'N Believable". Pierwszy tytuł, po jaki sięgnął Nick to CZW Iron Man Championship, który zdobył na gali "Breakaway Brawl" w walce przeciwko Wifebreater'owi i Mad Man Pondo'wi. Mondo wziął udział w bardzo krwawym 6-man tag matchu, w którym on, Zandig i Wifebreater zmierzyli się z Backseat Boys'om i Justice Pain'owi. Mondo stworzył niezapomniany mecz przeciwko Nick'owi Gage'owi na "And Justice And For All" w sierpniu 2001. Wykonał również wielki skok na największym show CZW kiedykolwiek - Cage of Death 3.
2002-2003
Pierwsza walka Nicka z Messiah'em odbyła się w lutym 2002r. Później Mondo wystąpił w 64-minutowym Four Way Matchu, przeciwko Messiahowi, Flashowi i Justice Pain'owi na gali "High Stakes" w maju 2002. Kolejna walka z Messiah'em odbyła się w pół finale Tournament of Death I, którą wygrał Nick, lecz przegrał w finale z Wifebreater'em. Następnie odbyła się gala "Ultraviolent Freedom of Expression", w której Nick Mondo i Wifebreater po leg dropie na kilka szyb pokonali Mr.Insanity i Necro Buther'a. Partner Nicka, Ric Blade, powrócił na gali "Beyond the Barrier", w czasie walki Nick vs Johnny Kashmere. Na Cage of Death 4 odbył się Tables, Ladders and Chairs Match, w którym Mondo i Blade podjeli się Backseat Boyz'om. Walkę przegrali, po Acid Bombie, w czasie którego Blade trzymał twarz w drabinie. Następnie Nick walczył w three wayu z Zandigiemi Nate Hatred'em w styczniu 2003, po raz kolejny miał walkę z Messiah'em, tym razem na gali "Uncivilized" w lutym 2003. Później rozpoczęła się gala Tournament of Death 2, na której Nick wykonał niezapomniany skok razem z Zandig'iem, z budynku na konstrukcję ze stołów, szyb i świetlówek. Mondo wygrał ten turniej, i po nim zakończył karierę, z powodu uszkodzonego ciała po wielu mocnych bumpach. Kariera Mondo została uhonorowana jego obecnością w grze "Backyard Wrestling 2 : There Goes the Neighborhood" oraz wprowadzeniem go do CZW Hall of Fame.
Osiągnięcia
- 4x CZW Iron Man Championship
- 1x CZW World Tag Team Championship - z Ric'iem Blade.
- Zwycięzca turnieju Tournament of Death II
- CZW Hall of Fame (2004)
- Match of The Year (2002 vs Wifebreater)
- Match of The Year (2003 - vs Justice Pain)
- 1x BJW World Tag Team Championship - z John'em Zandig'iem
- 1x AWF Heavyweight Championship
- 1x NCWA Hardcore Championship
Biografia nie długa, tak jak kariera Mondo ;)
piątek, 3 grudnia 2010
MVP odchodzi z WWE!

MVP napisał na twitterze że odchodzi z WWE. Powodem tego jest nie zadowolenie z pracy i poczucie niewykorzystywania swojego potencjału. MVP zawiódł się na WWE, ponieważ sądził że trafi do Main Eventów. Wrestlerzy z WWE nie są zaskoczeni tą decyzją, ponoć MVP chciał odejść z WWE już od dawna. Informacja została potwierdzona na wwe.com
środa, 1 grudnia 2010
Brat La Parki zamordowany!
Dnia 29 listopada 2010 roku został zamordowany El Hijo del Cien Caras.Według nie oficjalnych źródeł wynika że tego dnia w Coyoacan, Mexico,Caras siedział razem z nieznaną nam bliżej kobietą w samochodzie gdy nagle pojawiła się nieznana osoba i oddała 4 strzały w kierunku luchadora po czym przestępca uciekł.Nie znałam za dobrze Carasa ale szkoda mi go,gdyż nie był on byle kim w lucha libre.Caras miał 33 lata i dwa razy zdobył IWRG Intercontinental Tag Team Championship.Był on bratem La Parki(tego z czasów WCW).
[*]
El Hijo del Cien Caras
1978-2010
niedziela, 28 listopada 2010
Biografia:LA Parka!
Ostatnimi czasy blog opierał się jedynie na newsach i ciekawostkach,coraz mniej pojawiało się felietonów czy takich rzeczy jak Trochę Klasyki.Jednak dziś chciałbym zacząć coś nowego i wydaje mi się że ciekawego.Jako iż wiele osób czytających ten blog nie zna wrestlerów o których piszę w newsach z CMLL lub innych federacji niezależnych i dla tego nie wszystkie newsy i artykuły mogą być ciekawe.Jednak od początku działalności blogu naszym celem było poszerzanie wiedzy naszych czytelników jak i naszej.A więc wydaje mi się że dział z biografiami wydaje się być idealnym w celu poznania nowych wrestlerów i poszerzenia swojej wiedzy.A więc zaczynamy z pierwszym wrestlerem który powinien każdy znać,poza tym jest patronem naszego blogu więc wypada o nim coś napisać.Chodzi oczywiście o La Parkę a właściwie Adolfo Tapia urodzonego 14 listopada 1965 roku w Querétaro w Meksyku.Parka należy do grona zamaskowanych meksykańskich luchadorów.Przez kilka lat pracuje już pod ring name'em LA Park, ale jest znany na całym świecie jako La Parka, zwłaszcza z jego wielu występów w World Championship Wrestling.Został zmuszony do zmiany nazwy z "La Parka" na "LA Park"(skrót od La Auténtica Park, "The Original Park") na początku 2003 roku kidey Antonio Peña właściciel Asistencia Asesoría y Administración (AAA) skorzystał z przysługujących praw autorskich do charakteru gimmicku La Parki.Tapia pracował dla wielu dużych jak i miejszych federacji wrestlingu w Meksyku,jak również w Japonii.Jego wujek początkowo walczył jako Volador,ale potem zmienił swój gimmick na postać znaną jako "Super Parka" po tym jak Tapia zyskał sławę na całym świecie jako La Parka.W 2008 roku zadebiutował wrestler o pseudonimie "Black Spirit".Natomiast w 2010 roku dowiedzieliśmy się oficjalnie że "Black Sprit" to tak naprawdę syn La Parki i w tym momencie przybrał on ring name El Hijo de L.A. Park ("Syn L.A.Parki") .W marcu 2010 roku LA Park powrócił do AAA,rozpocząwszy nowy storyline z La Parką(Tym podrobionym z AAA),o stawkę odzyskania oryginalnej nazwy La Parka.
Kariera Wrestlera
Adolfo Tapia zadebiutował w 1982 roku zapasy w wieku 16 lat, wykorzystując swoje prawdziwe nazwisko.Później zaczął walczyć jako zamaskowany El Gringo w Monclova, region Coahuila i jak El Minero w Mexico City.Tapia nie przegrał żadnego zakładu(np o Maskę) aż do Japońskiego turnieju Climax II gdzie jako El Gringo stracił maskę i według tradycji Lucha Libre musiał pokazać swoją twarz i ujawnić prawdziwe nazwisko.W 1988 roku zmienił swój ring name na El Asesino de Tepito ("Zabójca z Tepito") jako Rudo(Zły charakter,odpowiednik amerykańskiego heela).Jednak jako El Asesino de Tepito również szybko stracił maskę w 1988 roku czyli w tym samym w którym przyjął nowy gimmick.Maskę stracił w walce z Astro de Oro.Na skutek utraty maski Tapia po raz kolejny zmienił postać na Principe Island ("Wyspa Księcia").Jak Principe Island zdobył maski takich luchadorów jak Gran Cóndor, Principe Judas, Guerrero Negra i Bestia Negra I.Jednak nadszedł i czas na koniec Księcia gdyż W dniu 21 listopada 1987 roku stracił maskę na rzecz El Hijo del Santo.Po jego stracie maski zaczął pracować jako zamaskowany Invasor del Norte I jak i jeszcze przy kilku za bookowanych walkach jako Principe Island.Podwójne "życie" dobiegło końca 26 czerwca 1991 r., kiedy Stuka zdemaskował Invasor del Norte , ukazując, że Tapia grał dwie postacie.
Pracując dla CMLL,La Park mógł walczyć również w federacjach niezależnych w Meksyku,Japonii czy też USA.Pracując w federacjach nie zależnych,La Parka doszedł do feudu który był toczony z początku pomiędzy El Hijo del Santo a Blue Demonem Jr. Feud miał wzbudzić sentyment u fanów gdyż były w nim trzy najbardziej znane maski w Meksyku,co prawda byli to ich następcy ale walki miały klimat który przyciągał fanów.W 2004 roku Park wystąpił w kilku walkach w federacji Total Nonstop Wrestling(TNA).Tapia walczył w Gauntlet for the Gold gdzie stawką był tytuł TNA X Division Championship,potem walczył w X Division gauntlet match na Victory Road 2004 gdzie w obu przypadkach go nie zdobył.7 maja 2005 roku LA Park zadebiutował w Detroit Independent Wrestling Revolution(IWR) marki Revolucha gdzie od razu zaczął feud z El Hijo del Santo.Feud trwał aż do 29 października 2005 roku gdzie odbyła się gala Revolucha 2: Dia de los Muertos.Obaj panowie mieli walkę w stypulacji "Lucha en la Jaula match"(W stalowej klatce).Zarówno Park jak i Santo mieli rozprute maski i wiele krwi na twarzy podczas tego pojedynku.Kolejny feud Parka rozpoczął w IWR dopiero w lutym 2006 roku z Conrad'em Kennedy'm III(CK3)(Można go zobaczyć na powyższym zdjęciu).27 sierpnia 2006 roku,Parka ostatecznie pokonał CK3 na t Brawl at the Hall 6.Następnie na Revolucha 4 w 2007 roku,Parka bronił tytuł IWR Revolucha Heavyweight Championship.Po opuszczeniu w 2008 roku CMLL,Parka regularnie występował dla nowo powstałej federacji Perros del mal,gdzie ponownie miał feud z Perro Aguayo Jr.'em.Praca w PDM dała też Tapi możliwość zapewnienia dobrego startu w pro-wrestlingu dla jego syna.Który później zadebiutował w tej federacji.
Asistencia Asesoría y Administración
W 1992 roku Antonio Peña założył nową federacje o nazwie Asistencia Asesoría y Administración (AAA), Tapia podpisania umowy już na samym początku.Peña wymyślił dla Tapi nową postać pod jaką miał by występować.Postać nazwał "La Parka".Cała postać była ubrana w strój na całym ciele i miała maskę,wszystko miało przedstawiać szkieleta,podobnie jak te stosowane w Meksyku podczas uroczystości dnia śmierci(jak na powyższym obrazku).Postać odniosła natychmiastowy sukces wśród fanów,z powodu że wygląd,charyzma jak i umiejętności ringowe Tapi,to wszystko wyróżniało go z tłumu pozostałych wrestlerów.Publika go uwielbiała mimo iż z początku był Rudo.Jednym z jego pierwszych rywali był feud z Lizmark'iem.Feud doprowadził do prawdziwej wojny o Mexican National Light Heavyweight Championship kiedy to na pierwszej AAA Triplemanii Lizmark pokonał Parkę i obronił tytuł.W sierpniu 1993 roku La Parka zdołał wygrać swój pierwszy tytuł pokonując Lizmarka,był to tytuł WWA Light Heavyweight Championship który Parka wygrał podczas gali organizowanej wspólnie przez AAA i WWA. Tytuł ten miał do 23 października 1993 roku,kiedy to Lizmark zdobył tytuł z powrotem.Jednak La Parka długo nie czekał i pokonał Lizmarka po raz drugi w 20 czerwca 1994 roku.La Parka był jednym z zawodników, który pracował dla When Worlds Collide show i wziął udział w spólnym show organizowanym przez AAA i WCW na pay-per-view, gdzie nawiązała współpracę z Jerry'm Estrada i Blue Panther'em, niestety przegrywając z zespołem Kid'a Pegasus'a, 2 Cold Scorpio i Tito Santany.W dniu 09 września 1994 La Parka wygrał tytuł Mexican National Light Heavyweight Championship,posiadał go pół roku,po czym pokonał Lizmarka i zakończył się feud pomiędzy oboma panami.Potem Parka trzymał tytuł 200 dni aż stracił go na rzecz Jerry'ego Estrady.Następnie Parka nosił aż dwa razy tytuł Mexican National Light Heavyweight championship podczas pracy dla AAA w 1995 i 1996 roku aż go stracił na rzecz Pimpineli Escarlaty 13 Maja 1996.W 1995 roku wystąpił w ECW w Stanach Zjednoczonych gdzie w teamie z Psicosis'em przegrał walkę z Konanem i Rey'em Mysterio Jr.
World Championship Wrestling
Kiedy WCW używało wielu luchadorów z AAA,w celu powiększenia swojej dywizji cruiserweight został również ściągnięty La Parka ,który w połowie 1996 roku zdobył na świecie popularność i uwielbienie fanów podczas występów w TV i PPV.Parka zmagał się często z innymi luchadorami z AAA takimi jak Juventud Guerrera oraz Super Caló,również często współpracował z Psycosis'em.Ze względu na bardziej komediowy styl stał się inny od pozostałych luchadorów AAA którzy na ogół byli high flyerami.W WCW La Para zdobył nickname "the chairman of WCW" ze względu na to że często wykorzystywał krzesło w walkach jak i w czasie wejścia udawał że gra na gitarze trzymając je w rękach .Mimo iż Parka pokazywał się bardzo często na poniedziałkowym WCW Nitro to jego występy na WCW należały do nie licznych.Dnia 13 Lipca nawiązał współpracę z Psychosis'em and Villaño IV,z którymi wystąpił w drużynie na WCW Bash at the Beach PPV gdzie przegrali z Héctorem Garza, Juventud Guerrera and Lizmark'iem Jr'em.Parka walczył również na gali WCW SuperBrawl VIII,gdzie przegrał z Disco Inferno.W czerwcu 1998 roku doznał kontuzji podczas przyjmowania spear'a od Bill Goldberga,przez co pauzował do września.Największym osiągnięciem Parki w WCW jest nie ukazanie swojej tożsamości jako Adolfo Tapia.La Parka był członkiem stajni Eddiego Guerrero która nosiła nazwę Latino World Order.W stajni byli również tacy wrestlerzy jak Psychosis, Juventud Guerrera, Villaño IV, Villaño V, El Dandy, Silver King, Héctor Garza, Damián 666 i Rey Mysterio Jr.Stajnia prowadziła feud z Konanem i Perry'm Saturn'em.W styczniu 1999 roku Guerrero został ranny w wypadku samochodowym i grupa LWO zniknęła z WCW.Kiedy Vince Russo i Ed Ferrara przejął kontrolę nad creative teamem WCW,federacja miała tłumacza Ferrera który mógł przetłumaczyć wywiady z La Parką.La Parka odszedł z WCW w 2000 roku.
Consejo Mundial de Lucha Libre
W 2003 roku La ParK zaczął pracować dla CMLL,chociaż z początku często występował poza galami wyświetlanymi w telewizji ze względu na walkę pomiędzy CMLL a AAA.W styczniu 2004 roku,La Park nawiązał współpracę z Shockerem z którym pokonał Los Guerreros del Infierno (Último Guerrero i Rey Bucanero), dzięki czemu razem Shockerem zdobył tytuł CMLL World Tag Team Championship.Guerrero and Bucanero odzyskali tytuł 56 dni później.Potem Parka miał walczyć z Guerrero o pas CMLL World Light Heavyweight Championship jednak podczas walki na gali CMLL's 71st Anniversary Show przegrał ten pojedynek w wyniku 2-1.Kolejnym dużym osiągnięciem Parki jest wygrany po raz czwarty tytuł Mexican National Light Heavyweight Championship.Na początku 2007 roku La Parka ponownie powrócił do CMLL gdzie od razu zaczął storyline z Perro Aguayo Jr'em,znaczącym wydarzeniem tego feudu była wygrana Parki na Sin Piedad 2007 przez dyskwalifikacje po ingerencji stajni Los Perros del Mal.Feud zakończył się w połowie 2008 roku bez jakiegoś wielkiego zakończenia.Park zaraz błyskawicznie rozpoczął feud z Dr. Wagnerem Jr'em.Jednak podczas tego feudu Park przemienił się z Rudo na tecnico,co bardzo się nie podobało publice która była zdecydowanie po stronie Wagnera.Doprowadziło to do zmiany ról pomiędzy wrestlerami,Parka znowu był Rudo a Wagner Technico.Żeby odbudować w pełni rolę Rudo u Parki,musiał kilka razy przegrać pojedynki przez dyskwalifikacje w tym na gali CMLL 75th Anniversary Show i po tej gali właśnie Parka odszedł z CMLL.
Federacje Niezależne Pracując dla CMLL,La Park mógł walczyć również w federacjach niezależnych w Meksyku,Japonii czy też USA.Pracując w federacjach nie zależnych,La Parka doszedł do feudu który był toczony z początku pomiędzy El Hijo del Santo a Blue Demonem Jr. Feud miał wzbudzić sentyment u fanów gdyż były w nim trzy najbardziej znane maski w Meksyku,co prawda byli to ich następcy ale walki miały klimat który przyciągał fanów.W 2004 roku Park wystąpił w kilku walkach w federacji Total Nonstop Wrestling(TNA).Tapia walczył w Gauntlet for the Gold gdzie stawką był tytuł TNA X Division Championship,potem walczył w X Division gauntlet match na Victory Road 2004 gdzie w obu przypadkach go nie zdobył.7 maja 2005 roku LA Park zadebiutował w Detroit Independent Wrestling Revolution(IWR) marki Revolucha gdzie od razu zaczął feud z El Hijo del Santo.Feud trwał aż do 29 października 2005 roku gdzie odbyła się gala Revolucha 2: Dia de los Muertos.Obaj panowie mieli walkę w stypulacji "Lucha en la Jaula match"(W stalowej klatce).Zarówno Park jak i Santo mieli rozprute maski i wiele krwi na twarzy podczas tego pojedynku.Kolejny feud Parka rozpoczął w IWR dopiero w lutym 2006 roku z Conrad'em Kennedy'm III(CK3)(Można go zobaczyć na powyższym zdjęciu).27 sierpnia 2006 roku,Parka ostatecznie pokonał CK3 na t Brawl at the Hall 6.Następnie na Revolucha 4 w 2007 roku,Parka bronił tytuł IWR Revolucha Heavyweight Championship.Po opuszczeniu w 2008 roku CMLL,Parka regularnie występował dla nowo powstałej federacji Perros del mal,gdzie ponownie miał feud z Perro Aguayo Jr.'em.Praca w PDM dała też Tapi możliwość zapewnienia dobrego startu w pro-wrestlingu dla jego syna.Który później zadebiutował w tej federacji.
Xtreme Latin American Wrestling
W 2004 roku,La Park pokonał Reya Misterio Sr.'a i tym samym wygrał Xtreme Latin American Wrestling (XLAW) Heavyweight Championship.W kolejnych latach federacja XLAW została zamknięta pozostawiając La Parka jako ostatniego XLAW Havyweight Championa.W 2009 roku Parka starał się odrodzić federację.Dzięki wsparciu sponsorów których przekonał do inwestycji w ten projekt.Dnia 8 sierpnia 2009 roku federacja powróciła,a Parka zapowiedział następną galę jako powrót do hardcoru z niczym w ECW.Main Eventem na gali była walka Parki jako WHC Championa przeciwko Jimowi Fullington'owi który występował w ECW w latach 90.Po gali,Parka zapowiedział następne gale.W jednej z nich Parka zmierzył się z legendą ECW,Sabu.
Powrót do Asistencia Asesoría y Administración
W dniu 12 marca 2010 na AAA Rey de Reyes 2010,Dorian Roldan(Syn szefa AAA) ogłosił że przejmie władze nad AAA i że dojdzie ktoś kto mu w tym pomoże.Tą pomoc okazał mu L.A Park który powrócił do federacji.Na jednym z eventów Park ogłosił że razem z Dorianem i Konanem że obecny La Parka to oszust.W celu zachowania iluzji, że LA Park naprawdę nie pracować dla AAA, LA Park twierdził, że przyszedł do AAA pobić La Parka.Parka powrócił do ringu AAA gdzie odbył kilka brawli z La Parką.Po dłuższym feudzie doszło do tego że walka pomiędzy L.A Parkiem a La Parką została zapowiedziana na TripleManie XVIII.30 Kwietnia podczas tapingu TV,L.A Park zaakceptował wyzwanie na Triplemanie. Na konferencji prasowej która odbyła się 12 maja 2010 roku,zostało ogłoszone że walka na Triplemanii będzie się toczyć o prawa do nazwy La Parka.Ich walka znalazła się w Main Evencie tejże gali.Pod koniec walki Park wykonywał chwyt tombstone piledriver który jest nielegalny w Lucha Libre.Joaquin Roldan wszedł na ring,podczas gdy Park próbował użyć krzesła.Park zaczął się kłucić z Rolanem,gdy nagle na ring wszedł Dorian który został zepchnięty z ringu przez parka.Tapia następnie uderzył Joaquina krzesłem.Walkę ostatecznie wygrał L.A Park przez interwencje Perros del Mal.Jednak co ciekawe La Park nie zmienił nazwy na La Parka.
Życie Prywatne
Alfrefo Tapia jest częścią wielopokoleniowej rodziny.Wrestlingu oprócz niego walczył jego brat,El Hijo de Cien Caras oraz jego syn El Hijo de L.A. Park.Trzech z wujów Adolfa również są wrestlerami są nimi Super Parka, Johnny Ibarra i Desalmado.
Wszelkie prawa dotyczące tłumaczenia zastrzeżone. Nie kopiować bez mojej zgody
sobota, 27 listopada 2010
Kevin Nash zostanie w TNA czy nie???
Ostatnimi czasy dzieją się dosyć dziwne rzeczy dotyczące wrestlera federacji TNA.Chodzi o Kevina Nasha któremu niedawno się skończył się kontrakt i tu zaczyna się cała historia.Wszystko wskazywało na to że Nash po raz kolejny przedłuży kontrakt z federacją i nie długo pojawiły się nie oficjalne informacje że Kev przedłużył kontrakt z TNA.Jednak Nash szybko je zdementował i uznał za fałszywe,co w dalszym ciągu podtrzymuje.Mówi się jednak że kontrakt został podpisany a Nash kłamie.Podobno jedna z firm nie wie czy na 100% Nash podpisał kontrakt z Dixie Carter jednak nawet jeśli nie to podobno tylko kwestia czasu.Mam takie samo zdanie,nie wieże że Nash skończy z wrestlingiem a TNA to chyba jedyna federacja w Main Streamie która daje mu szanse występów w TV,Nash nie raz już kłamał i teraz też może tak być.Coś czuje że TNA chce w ten sposób zrobić jakieś story dla Nasha i nie chce tego ujawniać lub po prostu niema teraz na niego pomysłu i nie ma sensu podopisywać kontraktu gdyż i tak TNA ma bardzo duże problemy finansowe.Jednak jedno jest prawie pewne Nasha ujrzymy jeszcze w Orlando.
piątek, 26 listopada 2010
Piąte rozdanie nagród najlepiej zbudowanych luchadorów CMLL!
Już po raz piąty federacja CMLL zorganizowała konkurs na najlepiej zbudowanego luchadora federacji.I znamy już wyniki.Największym zaskoczeniem jest wygrana Rusha w najważniejszej kategorii Avanzados.Pozostałe wyniki:
Categoria Avanzados - RUSH
Categoría Intermedios - ASTRAL
Categoría Principiantes - DRAGON LEE
Categoría Femenil - DARK ANGEL(Sarita)
Categoría Mini - PEQUEÑO HALCÓN
Categoría Intermedios - ASTRAL
Categoría Principiantes - DRAGON LEE
Categoría Femenil - DARK ANGEL(Sarita)
Categoría Mini - PEQUEÑO HALCÓN
sobota, 20 listopada 2010
W oczekiwaniu na Survivor Series!
Do kolejnego PPV z federacji WWE zostały już tylko dwa dni,karta jest już zamknięta a więc chyba najwyższy czas zacząć porozmawiać o tej gali.Będzie to bardzo ciekawa gala gdyż ostatnimi czasy booking jest bardzo dobrze przemyślany i storylinny nadają fajny klimat temu wydarzeniu.Należało by zacząć od konfliktu na linii John Morrison vs Sheamus,w którym to właśnie Morrison chronił "biednego" Santino przed atakami rozwcieczonego Sheamusa.Cieszy mnie fakt że WWE wreszcie sobie przypomniało o Morrisonie i nareszcie dało go do jakiegoś storylinnu ale z tego co nie raz widziałem każdy wrestler który ma coś wspólnego z Santino prędzej czy później zmienia gimmick na postać wprost z komedii.Jednak wydaje mi się że ten cały feud z Sheumusem może doprowadzić tylko do jednego...Powrotu Triple H'a!!Przecież już dawno pokazał się na ringu podczas house showu w walce z Del Rio i od tamtej pory nic o nim nie słychać.Wydaje mi się że Survivor Series to odpowiedni moment na jego powrót i kolejny feud z Sheamus'em.Wracając do walki pomiędzy Morrisonem a Sheamusem to nie spodziewam się rewelacji gdyż będzie to pewnie z około 10 minutowe widowisko z kilkoma spotami od Morrisona gdyż walki z Sheamusem zazwyczaj nie są porwające no i na zakończnie zobaczymy pewnie interwencje Santino lub właśnie Huntera.Kolejna walka zapowiedziana na tą galę będzie się toczyć o Divas Championship.Będzie to Handicap Match pomiędzy LayCool a Natalyą.I czego tu można się spodziewać??Jak to walki div w WWE zazwyczaj do dupy byle były a szkoda gdyż McCool jest dobrą wrestlerką jak i Natalya i naprawde one mogły by zrobić dobre widowisko.Wystarczy zobaczyć walkę LayCool vs Natalya&Kelly Kelly która trwała ledwo pięć minut.Porażka coś czuje że jednak WWE da szanse Nataly i ta wygra tytuł który szczerze mówiąc jej się należy.Teraz czas przejść do walki o tytuł Tag Teamów w której wezmą udział członkowie grupy Nexus(Justin Gabriel i Heath Slater) przeciwko Santino Marelli i Vladimirowi Kozlovowi.Muszę przyznać że tag team Marelli i Kozlova jest dosyć ciekawy i powinien dostać ten tytuł jednak jeszcze nie teraz,narazie powinni dostawać spory push i być dalej komediowym tag teamem gdyż to im najlepiej wychodzi.Obecni mistrzowie powinni natomiast nadal posiadać pasy jednak w tej walce muszą naprawdę pokazać dobre widowisko bo jak na razie nie zabłysnęli niczym specjalnym a potencjał mają trzeba przyznać szczególnie Justin.Teraz czas przejść do symbolu Survivor Series czyli Traditional Survivor Series Elimination Tag Team Match pomiędzy drużyną Alberto Del Rio a drużyną Rey'a Mysterio,czyli Heel vs Face gdyż tak to wygląda w drużynie Rio same "złe" osobowości a w Mysterio sami face.Jednak wydaje się że w tej walce pewniakiem jest Rey Mysterio gdyż są tam takie gwizady jak MVP,Kingston czy Big Show a w składzie Rio jedynie Rhodes no i już coraz słabszy Drew i Jack Swagger.Jednak mimo to walka zapowiada się ciekawie i coś czuje że będzie to zakończenie feudu Mysterio-Rio gdyż robi się on już nudny.Mimo wszystko liczę na wygraną Teamu del Rio.Ok lecimy dalej czas na walkę o IC Tittle pomiędzy Dolphem Zigglerem a Kavalem czyli jedynym z największych odkryć NXT(zresztą jakie odkrycie przecież to gwiazda Indy!).Od razu trzeba przyznać że wrestlerzy do tej walki są bardzo dobrze dobrani i razem mogą zrobić całkiem dobre widowisko.Jednak czy WWE da szanse Kavalowi na tytuł czy będzie chciało pociągnąć jeszcze trochę feud.Moim zdaniem będzie lepiej jak Kaval przegra a feud będzię kontunuowany i zrobi się jakiś ciekawy storylinne.Jednak znając WWE będzie chciało dać IC Tittle Kavalowi i tylko tyle.Co prawda zasłużył na tytuł jednak jak już mówiłem dalszy feud zdecydowanie bardziej go wypromuje niż ten pas.No i zostały nam tylko dwie walki,przejdzmy więc do feudu o WHC pomiędzy Kanem a Edgem.Feud oparty całkiem niezłym storylinee i nie zdziwię się jak w ciągu gali dowiemy się że stawką tej walki będzie to że jeśli Kane przegra to nie odzyska Paula i jeszcze straci pas mistrzowski.Co do samej walki to będzie to walka podstępów,nieczystych zagrań gdyż wszystko po to aby storylinne toczył się dalej.Mimo wszystko spodziewam się długej,trzymającej w emocjach walki z ciekawym zakończeniem.Moim zdaniem Edge nie dostanie tak od razu od federacji tytułu i przegra tą walkę.No i czas na Main Event czyli WWE Champion Randy Orton vs. Wade Barrett gdzie specjalnym sędzią będzie John Cena.Zasady każdy chyba zna czyli jeśli Wade wygra pas John opuszcza Nexus ale jeżeli jednak Barrett przegra wtedy John zostaje zwolniony z federacji.Na tą walkę czekam najbardziej gdyż zakończeń może być bardzo wiele ale od ostatniego RAW mam tylko jeden scenariusz w głowie.Jak każdy pamięta na ostatnim RAW John mówił do Miza że nie wykorzysta walizki bo się boi i takie tam.A więc najwyższy czas żeby Miz zrobił niespodziankę wykorzystał walizkę w momencie kiedy Wade wygra walkę a Cena nagle wykona AA,wtedy wchodzi The Miz wykorzystuje walizkę i staje się WWE Chempionem,Cena jest wolny a Wade nadal próbuje go zniszczyć i się zemścić przez to że stracił swój tytuł.Jednak to tylko moja fantazja a jak będzie naprawdę to wie tylko Vince McMahon i Creative team.Mimo to walka na pewno będzie ciekawa i czuje że możemy się spodziewać widowiska niczym Cena vs Barrett tyle że za Cenę będzie walczył Randy Orton.Czuje że możemy zobaczyć ***3/4 nawet a więc całkiem dobre widowisko.A więc nie pozastaje nic innego jak tylko czekać na tą galę i wmyślać do tej pory własne scenariusze na poszczególne walki.Coś czuje że ta gala może wiele osób pozytywnie zaskoczyć.
Nowa Velvet Sky
Velvet Sky jest uważana za jedną z najbardziej seksownych Knockouts w TNA.Do tej pory to właśnie wygląd był jej atrybutem który dawał jej szanse na karierę w TNA.W Micku zazwyczaj bardzo słaba a na ringu jej move-set liczył tylko kilka "liści".Jednak oglądając dzisiaj iMPACT! zobaczyłem dosyć nową Velvet.Po pierwsze grała faca,wchodziła na ring pełna entuzjazmu,publika była po jej stronie.Jednak to jeszcze nic mimo iż Sky była bardzo krótko w ringu to podczas walki była świetna jak na jej umiejętności.Zdecydowanie zaskoczyłą wszystkich flying headscissor któy wykonała na Max'ie Bucks'ie.Co prawda nie raz wykonywała tą akcje jednak rzadko to bywało.Niewiem czemu ale teraz widziałem tej power w niej i czuje że jeśli dalej będzie trzymała się przy MCMG może to jej wyjść na dobre.Jednak Velvet jako face??Coś tu nie gra,przecież rola heel'a była do niej stworzona,miała świetny gimmick "pyskatej laleczki" która tylko dbała o swój wygląd.A teraz stara się pomagać MCMG podczas walki,miła,kompletnie inna osoba.Jednak wydaje mi się że taka zmiana jest konieczna gdyż jako heel,Sky świetnie grała jednak w ringu cały czas jobbowała,co wcale jej na dobre nie wyszło.Teraz ma szansę pokazać że potrafi walczyć i że TNA można na nią stawiać.Co prawda Velvet nadal nie jest jakaś genialna w ringu ale przynajmiej coś tam walczy i może z czasem uda jej się zrobić jakąś dobrą walkę a kto wie może i pokręci się koło ty tytułu co nie jest ciężkim zadaniem gdyż obecnie dywizja Knockouts jest bardzo uboga i dopiero ponownie zaczyna stawać na nogi.Co prawda Velvet ma dopiero 29 lat jednak w main streamie jest to dosyć dużo szczególnie dla kobiet gdyż takie federacje stawiają zazwyczaj na wygląd.A więc nie mam już praktycznie nic więcej do powiedzenia niż życzyć Velvet by wreszcie wyszła z cienia Angeliny Love która zawsze była ponad nią a Velvet tylko należała do ubarwiania segmentów.
piątek, 19 listopada 2010
Już za miesiąc Cage of Death XII!
Już za miesiąc Cage of Death XII!
Już jedenastego grudnia w Asylum Arena(ECW Arena) odbędzie się jedna z najważniejszych gal CZW,czyli Cage of Death.Po raz dwunasty będziemy mogli obejrzeć walkę w stypulacji Cage of Death.Co ciekawe cała gala będzie transmitowana na żywo w formie iPPV,co jest pewnego rodzaju rewolucją w CZW które do tej pory wypuszczało tylko na DVD przez Smart Mark Video.Kilka miesięcy temu mówiono że na gali ma pojawić się jakiś wrestler z BJW.Wiele osób stawiało na Juna Kasai jednak federacja nie doszła do porozumienia z Japoniczykiem.Jednak już znamy odpowiedz.Podczas ostatniej gali CZW Night Of Infamy 9,doszło do ciekawego segmentu w którym Nick Gage wszedł na ring z pasem CZW UltraViolent Underground Champion który wygrał w Niemczech pokonując Adama Polaka.W czasie kiedy Gage chwalił się zdobyczą,nagle przerwał mu Drew Gulak i zaczął go nazywać pseudo wrestlerem.W połowie zaciętej dyskusji zagasło światło i pojawił się film w roli głównej z wrestlerem BJW Yuko Miyamoto który zapowiedział że to on będzie rywalem Nicka Gaga na Cage of Death.A więc zapowiada się zacięte widowisko na spokojnie trzy gwiazdki.Teraz czas przedstawić kartę na to widowisko.
Cage of Death Match
Suicide Kings (Danny Havoc, Devon Moore, Scotty Vortekz & Dysfunction) vs. Cult Fiction (tHURTeen, MASADA, Brain Damage & Drake Younger)
CZW World Heavyweight Championship
Jon Moxley (c) vs. Homicide
"The King Versus The World" ~ CZW Ultraviolent Underground Championship
Nick Gage (c) vs. Yuko Miyamoto (BJW)
CZW World Tag Team Title Tournament - Final
Philly's Most Wanted (Joker & Sabian) vs. The Osirian Portal (Amasis & Ophidian)
#1 Contender's Match for CZW World Heavyweight Title
Sami Callihan vs. "Ego" Robert Anthony
CZW World Jr. Heavyweight Championship
Adam Cole (c) vs. AR Fox
Suicide Kings (Danny Havoc, Devon Moore, Scotty Vortekz & Dysfunction) vs. Cult Fiction (tHURTeen, MASADA, Brain Damage & Drake Younger)
CZW World Heavyweight Championship
Jon Moxley (c) vs. Homicide
"The King Versus The World" ~ CZW Ultraviolent Underground Championship
Nick Gage (c) vs. Yuko Miyamoto (BJW)
CZW World Tag Team Title Tournament - Final
Philly's Most Wanted (Joker & Sabian) vs. The Osirian Portal (Amasis & Ophidian)
#1 Contender's Match for CZW World Heavyweight Title
Sami Callihan vs. "Ego" Robert Anthony
CZW World Jr. Heavyweight Championship
Adam Cole (c) vs. AR Fox
Co zobaczymy na SMASH 10!
Dziesiąta gala federacji SMASH już coraz bliżej a więc wypadało by wiedzieć czego się spodziewać po tej gali.A trzeba przyznać że karta zapowiada się naprawdę ciekawie.Najpierw należy zacząć od U-Gena(z WWE znany jako Eugene) który oficjalnie jest zapowiedziany na tą galę,jednak coś mi mówi że jednak możemy go nie zobaczyć w tym wydarzeniu gdyż podobno boryka się z kontuzją.Ciekawą wiadomością jest też oświadczenie wydane przez TAJIRI'ego o tym że na najbliższej gali ma zadebiutować Takao Omori w walce z jeszcze nie znanym rywalem.Cała walka odbędzie się w World Tryout Match.Omori był ostatnio na scenie wrestlingowej pól-aktywny ale zapewnia że "wrestling jest tym czym jest i po prostu nie mogę trzymać się z dala, Wrestling to moje życie.",oby te słowa były prawdą.Gala odbędzie się 22 listopada,tradycyjnie w JCB Hall o godzinie 19.00.Oto karta na tą galę.Uwaga cała karta może ulec jeszcze zmianie.
0. World Tryout Match: Takao Omori [大森隆男] vs. X (to be announced)
1. World Legend Revival: Bushwacker Luke Williams vs. Yusuke Kodama [児玉ユースケ]
2. Shoji Akira [小路晃] vs. Yoshiaki Yago [矢郷良明]
3. 6 Man Tag Hardcore Match: Super Crazy, KUSHIDA & Isami Kodaka [木高イサミ] vs. Hajime Ohara [大原はじめ], Heimo Ukonselkä & Jessica Love
4. Lin Bairon & Golem Knight vs. Leatherface & Kim Numpum
5. Scotty 2 Hotty, AKIRA, KAORU & Nagisa Nozaki [野崎渚] vs. Nunzio, TAKA Michinoku, Toshie Uematsu [植松寿絵] & Tomoka Nakagawa [中川ともか]
6. Mentallo vs. Jushin Thunder Liger [獣神サンダー・ライガー]
7. Shuri [華名] & Kana [朱里] vs. Emi Sakura [さくらえみ] & Kaori Yoneyama [米山香織]
8. FCF (Fight Club Finland) Title: Starbuck [c] vs. TAJIRI
0. World Tryout Match: Takao Omori [大森隆男] vs. X (to be announced)
1. World Legend Revival: Bushwacker Luke Williams vs. Yusuke Kodama [児玉ユースケ]
2. Shoji Akira [小路晃] vs. Yoshiaki Yago [矢郷良明]
4. Lin Bairon & Golem Knight vs. Leatherface & Kim Numpum
6. Mentallo vs. Jushin Thunder Liger [獣神サンダー・ライガー]
8. FCF (Fight Club Finland) Title: Starbuck [c] vs. TAJIRI
Powrót po długiej przerwie!
Powrót po długiej przerwie!
Na ostatniej gali NJPW Never 4 w Tokio,powrócił Hiroyoshi Tenzan.Wrestler miał aż piętnastomiesięczną przerwę z wrestlingiem z powodu problemów ramion i szyi.Tezan ma obecnie 39 lat i tak długa przerwa na pewno nie wyszła mu na dobre,mimo to wygrał swój pojedynek z Antonio Hondą.
czwartek, 18 listopada 2010
Opinia Medyczna o stanie zdrowia Mephisto
Opinia Medyczna o stanie zdrowia Mephisto
Ostatnio podczas walki na gali w Arenie Coliseo,doszło do nie przyjemnej sytuacji z udziałem Mephisto.Luchador najprawdopodobniej zle przyjął cios od rywala co słodowało uraz luchadora,sytuacja nie wyglądała za dobrze.Jednak teraz już wiemy oficjalnie co się stało,służba medyczna stwierdziła że doszło do urazu drugie stopnia mózgu.Jak narazie wszystkie walki z jego udziałem są odwołane na czas nie określony.Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























